niedziela, 6 października 2013

kurs obsługi domu #1

Mój dom nie jest prosty w obsłudze, ale dużo już umiem.

Umiem złapać wielkiego czarnego pająka do puszki po herbacie Saga, przykryć gazetą, wynieść na werandę, spróbować otworzyć drzwi na ganek, wypuścić przy tym puszkę z pająkiem na podłogę, spanikować, odskoczyć na drugi koniec werandy, wrócić do puszki, stwierdzić, że pająk nadal jest w środku, ostrożnie wziąć puszkę, otworzyć drzwi, wyjść i wytrząsnać pająka na trawnik.

Mogę postawić łóżko w takim miejscu, żeby zasłaniało dziurę w spróchniałej podłodze. Różowej spróchniałej podłodze.

Przekonałam się również, że zasada Wyłącz i Włącz Ponownie działa także na urządzenia pompujące wodę. Wymaga to co prawda nieco więcej niż naciśnięcia guzika. Konkretnie: wyjścia spod prysznica, zawinięcia się w szlafrok, wyjścia na korytarz, zajrzenia do pomieszczenia z hydroforem, wyciągnięcia wtyczki z kontaktu (wcale nie mokrymi łapami) i wciśnięcia jej na powrót. No cud, powiadam.

I wiem, że zmywanie unieszczęśliwia. Jednego wieczoru udało mi się stłuc ulubiony wazon i zużyć tyle wody, że nie starczyło już na prysznic. Poważnie rozważam przerzucenie się na papierowe talerze z Barbie.

Jeśli to jest poziom podstawowy, to chyba nie nadaję się na kurs dla zaawansowanych.

Le źródło obrazka.

6 komentarzy:

  1. Obstawiam, że Twoje pająki trzymają sztamę z moimi. Serio serio, nawet nowa elewacja na budynku całkiem całkiem ich nie przegoniła.

    Masz Surczaku bardzo ładne alfonsopodobne muchy i jeszcze ładniejszego hipster Blue Spirita w obrazku. Lubię to bardzo bardzo.

    A do zmywania to może na Gwiazdkę sobie zażycz zmywarki? Zżera mniej wody niż ręczne zmywanie, prądu zresztą też i poprawia człowiekowi humor, że to ona zmywa, a nie człowiek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etam zmywarka. Na co mnie zmywarka na jedną osobę. Zresztą obawiam się, że to wymagałoby wymiany połowy rur...

      Usuń
  2. ikona, właśnie się Surczakowi oferowałam, ze jej będę zmywać naczynia. i nawet bez strachu, że mogę coś jej stłuc, bo ja tłukę tylko swoje ukochane kubki :ciap

    piękny róż, taki darrenowy! aż się łezka w oku kręci!

    i ratujesz pająki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Darrenowy róż! O tym nie pomyślałam. Twój avatar bardzo pięknie się tu wpasowuje kolorystycznie. :)

      Usuń
  3. Ja nigdy nie ratuję pająków, chociaż może powinnam, bo jest podejrzenie, że żywią się wiewiórkami, które zjadają mi orzechy. W każdym razie - mordercze zapędy się mszczą na człowieku. Którejś nocy, kiedy to zalegałam w łóżku z książką, wyskoczyłam z niego, żeby zabić pająka, który biegał po podłodze. Pająk był olbrzymi i dość nieprzyjazny, więc go rozdeptałam. Bosą stopą - to nie było mądre. To było wyjątkowo wstrętne! Nie polecam. Lepiej łapać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bosą. Stopą. Ja wiedziałam, że Ty jesteś szalona, ale żeby aż tak!

      Usuń